archives

Inne

This category contains 13 posts

Uśmiech Atatürka

Wszyscy rozpisują się o uśmiechu Mony Lizy, a nie zdają sobie sprawy, że dla około 80 milionów ludzi na świecie inny uśmiech jest znacznie ważniejszy. Ba! Od niego zależy, jaki będzie ich kolejny dzień, tydzień, miesiąc, rok,a nawet cała przyszłość. Mowa tu o tureckich bankotach, widniejącym na nich Atatürku i jego wyrazie twarzy tamże. Kim … Czytaj dalej

Hindus, Japończycy i koncert kosmity

To był wyjątkowy tydzień, inny od poprzednich i z pewnością długo pozostanie w mojej pamięci. Wszytko zaczęło się w niedzielę wieczorem. Ömer poprosił, abym pojechała z nim powitać w hotelu gościa z Indii wizytującego ich firmę. Chętnie się zgodziłam, bo to w końcu podobne trochę do tego, co robią żony prezydentów, poza tym można poznać … Czytaj dalej

Please pay attention!

Dziś nie będzie o Walentynkach. Dziś będzie o samolotach, a dokładniej o bardzo pomysłowym przedstawieniu instrukcji bezpieczeństwa pasażerom rozpoczynającym lot. 21.12.2012. Stambuł. Lotnisko Sabiha Gökçen. Siedzę w samolocie tanich tureckich linii lotniczych Pegasus Airlines i z niecierpliwością czekam na lot. Ostatnie sprawdzenie czy wszystko zamknięte i zapięte. Jeszcze tylko instrukcja bezpieczeństwa pokazana przez znudzoną stewardessę … Czytaj dalej

Pierdoła Roku 2012

A miało być tak pięknie… Powrót do Turcji zapowiadał się sielankowo. Miał być autobus wprost na samo lotnisko, krótka wizyta na berlińskim Weinachtsmarktcie i wypicie mojego ulubionego grzańca, a później o 14.15 lot do Stambułu. Plan doskonały. Było zupełnie inaczej. Objedzona po pachy rarytasami ze stołu osiemnastkowego kuzynki, wycałowana przez rodzinę, wyruszyłam z Damianem (oblubieńcem … Czytaj dalej

Mutlu Yıllar!

Końca świata nie było. Tom Cruise nie przyjechał. Nastał za to Nowy Rok z optymistyczną trzynastką na końcu. Pozostaje więc nadzieja, że może jednak jakieś fatum wisi nad naszą planetą, a liczni domorośli prorocy lubiący straszyć Armagedonem nie pozostaną bezrobotni. Tak czy inaczej, życzę Wam, aby w 2013 nikogo nie dotknęło bezrobocie, a poza tym: … Czytaj dalej

Do Stambułu przez Berlin

Zanim przejdę do opisywania tureckiej rzeczywistości, chciałabym jeszcze powrócić, do tego, w jaki sposób tutaj dotarłam.  Tym razem nie wybrałam przeprawy przez Bułgarię, bo zbyt długo trwa i jest zbyt męcząca, w dodatku po ostatnim ataku w Bourgas straciłam jakikolwiek sentyment do tego lotniska (o ile kiedykolwiek takowy miałam). Nie leciałam przez Budapeszt, bo linie … Czytaj dalej

Kebab reaktywacja

Proszę Państwa! Oto znów nawiedzam Krainę Kebabu.  Postanowiłam też wrócić do uszczęśliwiania Was moimi postami raz na jakiś czas i opisywać moje przygody, zachwyty i zgrzyty. Wiem, że niektórzy woleliby audiobooki  zamiast wpisów, ale życie jest życiem… Przede wszystkim nie mam odpowiedniego sprzętu, a po drugie muszę jeszcze trochę popracować nad dykcją. Oznacza to, że … Czytaj dalej

Archiwum