you're reading...
Ludzie, Polityka, Wydarzenia

Dzień Republiki

29 października 1923 roku Turcja została ogłoszona republiką przez Mustafę Kemala Atatürka. Od tamtej pory Turcy co roku  tego dnia uroczyście świętują Dzień Republiki. Nie idzie się do pracy, ulice jeszcze bardziej niż zwykle przystrojone są flagami i portretami Ojca Narodu, organizowane są festyny, koncerty, składa się kwiaty pod pomnikami bohaterów wojny o niepodległość i Wodza oczywiście. Panuje wzniosły patriotyczny nastój i każdy obywatel na swój sposób próbuje podkreślić miłość do ojczyzny. Ostatnio, gdy portale społecznościowe zawładnęły światem, popularne stało się wklejanie zdjęć z Atatürkiem jako zdjęcia profilowego i milion innych zdjęć, filmików okolicznościowych, wierszy oraz fragmentów pieśni patriotycznych. Jeżeli macie znajomych Turków na Facebooku, to wiecie o czym mówię…

Szkoły oczywiście też biorą czynny udział w obchodach. I tak jak u nas dzieciaki na Święto Niepodległości czy Święto Konstytucji organizują akademie i rysują Orła Białego, który w rezultacie wygląda jak rozjechany indyk lub kurczak podłączony do prądu, tak tam uczniowie rysują portret Atatürka (a kogóż by innego?!). Najlepsze prace później wystawiane są np. w centrach handlowych. W ten sposób w zeszłym roku znalazłam taką oto uroczą wystawę (dla porównania dodaję oryginalne portrety):

 Ataturk w MundurzeZdjęcie0291Zdjęcie0288  Zdjęcie0289 Zdjęcie0290

 Ataturk w muszce Zdjęcie0292Zdjęcie0287

W tym roku przypadała okrągła, 90. rocznica istnienia Republiki Turcji i z tej okazji w Bursie zorganizowano bicie rekordu Guinnessa. 5 990 osób utworzyło olbrzymi portret Ojca Turków (największy w historii). Został uroczyście odśpiewany hymn i zrobione pamiątkowe zdjęcie. Nad głowami zaś latał filmujący wszystko helikopter.

Skąd takie uwielbienie? Dla nas Polaków, a przynajmniej dla mnie, uważnej czytelniczki Gombrowicza, ciężko pojąć tak bezkrytyczny kult i najczęściej kojarzy mi się z pewnymi niezbyt lubianymi panami z historii, grupą ludzi stawiającą największe pomniki Mariuszowi Pudzianowskiemu tudzież sektą wyznającą kult sztucznej mgły i objawionej brzozy…

Chociaż z drugiej strony należy pamiętać, że dzięki niemu Turcja pozostała niezależnym państwem i nie spotkał ją los rozbiorów. Stała się republiką. Poza tym zrewolucjonizował kraj ograniczając wpływ religii na instytucje państwowe, zniósł kalifat i wielożeństwo, przestało obowiązywać prawo islamu i zostało zastąpione świeckim prawem karnym. Kobiety uzyskały prawo do głosowania, uczenia się i równość społeczną. Zastąpił alfabet arabski alfabetem łacińskim, a język turecki został uznany urzędowym językiem narodowym. Wprowadził kalendarz gregoriański itd.* Jak na jednego człowieka, trzeba przyznać, że to całkiem sporo zasług.

Mimo całego szacunku dla jego osoby i podziwu, dla tego co dokonał, nie mogę powstrzymać komentarzy, gdy słyszę głosy typu „Ależ on był słodki!”, „Ach, jaki przystojny.”, „Najcudowniejszy. Najwspanialszy” (serio, serio) albo, gdy widzę wypchanego psa w muzeum, który należał WŁAŚNIE do niego. Nie potrafię zrozumieć też świętego oburzenia, jakie wywołałam mówiąc, że gdybym brała udział w tworzeniu największego portretu, to chciałabym być częścią, tą zadartą, lewej brwi (zawsze gdy ją widzę, to wywołuje wiele radości). Nie można im niestety wytłumaczyć, albo ja to robię mało umiejętnie, że nie naśmiewam się z Atatürka (nawet nie mam takiego zamiaru), ale z samej otoczki wokół niego wytworzonej, czasami napompowanej do granic absurdu.**

Swoją drogą pomysł bicia rekordu bardzo mi się spodobał i apeluję do wszystkich, żeby na 11 listopada, zamiast robić zadymy w centrum Warszawy, czy odstawiać szopki przed Pałacem Prezydenckim zrobić coś pozytywnego – ustawić się w największy portret Marszałka na Kasztance. Co Wy na to?

*Jeżeli ktoś chciałby dowiedzieć się czegoś więcej na temat Mustafy Kemala Atatürka, to polecam liczne biografie po angielsku, jeszcze liczniejsze po turecku i jedną po polsku: Alexandre Jevakhoff, Kemal Atatürk. Droga do nowoczesności, Wyd. Akademickie Dialog, Warszawa 2004.

** Odsyłam do świetnego fotobloga: ATATÜRK DAILY

kemal_ataturk_droga_do_nowoczesnoscijpg

Advertisements

Dyskusja

Brak komentarzy.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Archiwum

%d blogerów lubi to: