you're reading...
Codzienność, Gwiazdorzenie, Ludzie, Obyczaje

Dziś będzie o pracy

Dzień zaczynam o iście dzikiej godzinie, gdy koty w najlepsze buszują po śmietnikach, a normalni ludzie w śnią o rajskich plażach Bali czy podróżach na Marsa. Pierwszy budzik nazwany pieszczotliwie wyjcem dzwoni o 5.50, drugi o 5.53, trzeci o 5.56, a już o 6 dziarsko wyskakuję z łóżka. Omer, jak na przykładną żonę przystało, zwleka się razem ze mną i pędzi do kuchni, aby przygotować  śniadanie. O 6.30 wychodzę z domu, żeby zdążyć na tzw. servis czyli busik należący do mojej firmy, który bezpośrednio podwozi mnie pod drzwi wejściowe. Z racji tego, że mieszkam daleko od fabryki i w dodatku blisko centrum mój busik zaczyna swoją podróż wcześniej niż inne. W ten sposób unikamy stania w korkach, ale już około 7 jestem w biurze, przeważnie pierwsza lub druga i czasami to właśnie ja dostępuję zaszczytu otwierania drzwi do naszej pieczary. Jest ona dość duża i jak na prawdziwą pieczarę przystało jest ciemna i mroczna, ponieważ okna wychodzą na halę produkcyjną. Cały dzień więc spędzamy przy sztucznym świetle, a drzewa, ptaki, niebo, słońce i tym podobny luksus możemy oglądać tylko wtedy, gdy ustawimy sobie odpowiednią tapetę na ekranie komputera. Ja na przykład napawam się widokiem siedzących lemurów…

Jak na firmę produkującą części samochodów przystało, przeważają mężczyźni. W dziale projektów, czyli moim, mamy szesnastu mężczyzn i cztery kobiety. W innych podobnie. Wyjątkiem jest oczywiście HR, który jest zupełnie zdominowany przez panie. O hali produkcyjnej nie wspominam, bo tam oczywiście są tylko i wyłącznie panowie. Coşkunöz, bo tak nazywa się miejsce, w którym pracuję, jest firmą dużą i znaną w Bursie. Nie będę pisać więcej, bo wszystkiego możecie dowiedzieć się z oficjalnej strony internetowej. Opiszę za to stronę wewnętrzną, dostępną dla wszystkich pracowników, bo jest godna szczególnej uwagi. Oprócz licznych dokumentów potrzebnych w pracy, newsów dotyczących polityki holdingu, numerów telefonu oraz adresów e-mail do poszczególnych pracowników można sprawdzić, kto ma jaka grupę krwi i jaką szkołę lub uniwersytet kończył. Można też dowiedzieć się jaka będzie pogoda w ciągu trzech następnych dni, co będzie serwowane w stołówce na obiad i sprawdzić niezrozumiale słówko w słowniku turecko-angielskim. Moją ulubioną jest ostatnia, dolna część strony, która nazwalam Zakątkiem plotkarzy’ Jest to rubryka zawierająca cztery zakładki. Pierwsza informuje o tym, kto obchodzi tego dnia urodziny. Druga jest poświęcona nowym nabytkom firmy – czyli kto zaczął pracować w jakim dziale plus fotka. Trzecia jest o tym, kto ostatnio został ojcem lub matką i czy urodził się syn (niebieska buźka) czy córka (różowa buźka). W ostatniej czwartej, tak jak w najbardziej rasowej prasie plotkarskiej, można wyczytać, kto i kiedy wstąpił w związek małżeński. Piękna sprawa – literatura lepsza niż Viva! i Życie na gorąco .

A teraz powróćmy do naszej pieczary. Jak już wspomniałam moim dziale mamy dwadzieścia osób. Ponad polowa mówi dobrze po angielsku. Połowa drugiej połowy trochę rozumie i próbuje mówić, a tylko pięć osób nic nie rozumie. Z nimi jednak porozumiewam się za pomocą mojego bardzo podstawowego tureckiego, ku uciesze ogółu oczywiście. Co tu dużo mówić, bardzo ich wszystkich polubiłam. Szczególnie Selin, która pojawiła się tydzień po mnie.  Selin, skończyła anglistykę, pól roku mieszkała w Rzymie, trochę podróżowała po Europie (była nawet we Wrocławiu) lubi Woody’ego Allena, indie rock i  mamy podobne poczucie humoru. Czego można chcieć więcej? Zresztą już mi zdążyli zakomunikować, że jestem niezłą szczęściarą, bo pracuje z nimi 😉

A teraz kilka słów o obyczajach panujących w naszym dziale:

  1. Pracę zaczynamy o 8. O 8.15 mamy spotkanie, podczas którego każdy informuje, co zaplanował na dany dzień. Mamy też specjalną tablicę, do której przyklejamy kolorowe kartki notatkami. Jeżeli ktoś się spóźni kupuje tort. Zważając, że jesteśmy dość liczną grupą –  jeden tort to mało. Dwa tory to wydatek ok. 100 PLN. Wniosek – lepiej się nie spóźniać. Szczęśliwie dla mnie pierwszego dnia trafiłam na spóźnialskiego. Jeszcze nie widziałam,żeby ludzie tak się cieszyli, że ktoś się spóźnił. A tort był pyszny…
  2. Każdy, kto wchodzi rano do biura, podchodzi do każdego, kto przyszedł wcześniej i podaje rękę, przy okazji zamieniając kilka słów. Lubię to.
  3. Pieczara pozostaje ciemna,aż do ósmej. Nawet jak przychodzimy po siódmej i czekamy –  siedzimy tylko przy świetle monitorów, bo przecież w tak przyjemnym półmroku można sobie uciąć drzemkę! To samo podczas przerwy w południe. To tez lubię.
  4. Miedzy 12. i 13. mamy przerwę obiadową. Idziemy wtedy na stołówkę (za obiady tak samo jak za dojazd do firmy nie płacimy), a później najczęściej robimy wypad na herbatę. Mamy dwa ulubione miejsca: jedno to buda ze stolikami pod parasolem na pobliskiej krańcówce autobusowej, drugie –  zielona trawka w okolicach meczetu. Do tej pory była zawsze piękna pogoda, wiec nigdy nie wracaliśmy wcześniej niż o 13. Co będzie zimą?
  5. Każdy z pracowników otrzymuje specjalne obuwie, które musi nosić, gdy znajduje się w hali produkcyjnej. Gdy zapytali mnie o rozmiar stopy i powiedziałam: 36, usłyszałam,że takich rozmiarów oni nie mają, ponieważ firma nie zatrudnia dzieci:D Muszę, więc nosić 37. Jak sami widzicie butki są śliczne i stylowe. Panowie próbowali mnie pocieszać, ze pasują kolorystycznie do mojej kreacji. I też tak myślę, że z prostotą i designerskim krojem sukienki MUJI tworzą prawdziwie hipsterski zestaw. Mogę więc jak prawdziwy hipster nosić je ironicznie.

6. Urodziny, jak zauważyłam są obchodzone dość hucznie. Najpierw w pełnej konspiracji zrzuta na tort , później dmuchanie świeczek powtarzane cztery razy, żeby wyszły dobre foty, które oczywiście można wrzucić na fejsa. Później życzenia, uroczyste krojenie tortu połączone oczywiście z błyskiem fleszy i na końcu konsumpcja…

7. Ostatni obyczaj wprowadziłam ja. Tak, tak dokładnie jestem top, trendi i po trzech tygodniach znalazłam naśladowców. Otóż prawdziwą furorę zrobiła tu moja kawa, kubek z kotem i zaparzacz. Bo trzeba wiedzieć, ze w Turcji pije się głównie kawę po turecku. Kawa naturalna, ziarnista oczywiście jest do kupienia, jednak niewiele osób kupuje Jakobs czy Tchibo i parzy ją w taki sposób jak my. W pieczarze mamy oczywiście czajnik i herbatę, kto chciał przynosił rozpuszczalną Nescafe, ale wszyscy jak jeden mąż pili z jednorazowych kubeczków. Aż tu nagle, niespodziewanie przyniosłam wynalazek w postaci zaparzacza, spróbowali i polubili. Zauważyli też że kawa lepiej smakuje z ceramiki niż jednorazówki. Tylko w tym tygodniu zauważyłam dwa nowe kubki! Tak to właśnie robi się rewolucje 😉

I to chyba tyle. O 17.30 kończymy pracę. 17.45 mamy servis i niczym Amazonka, sama wśród mężczyzn wracam busikiem do Mollaarap (moja ulica). W domu jestem o 18.15.

Reklamy

Dyskusja

7 thoughts on “Dziś będzie o pracy

  1. hahaha lemury na monitorze biją wszystko 😀

    Posted by Izabela | 05/11/2012, 22:55
  2. mój budzik zaczyna dzwonić o 5:50 i kończy o 6, też mam swoją pieczarę, bo siedzę za szafą i to w ciemności cały dzień, bo jarzeniówka to już jak ogień piekielny. nie mam za obiadu, transportu i bucików bhp 😦 i tortu nie mam!!! newsy firmowe u mnie rozchodzą się tylko plotką i szpiegostwem przemysłowym na fb i goldenline.
    no i kubka z kotem nie mam (tylko obtłuczony przez zmywarkę w paski)! pomyśl, byłaś w niszy, teraz kubek to będzie mainstream. kreuj trendy z rozwagą, bo zrobisz rewolucję kulturalną i co to będzie?

    Posted by zygmunciok | 05/11/2012, 23:05
  3. Kobieto, gdzie Cię wywiało? Pozdrawiam,
    Ania K (ta ze studiów 😉 )

    Posted by Ania K. | 06/11/2012, 21:17
  4. Rewolucjonistko jestem z Ciebei dumna! Tort za spóźnienie – lubię to, chociaz pewnie chodziłabym spłukana :p Jedny tylko mnie zastanawia… naprawdę dajesz radę w 30 Min. wstać, przygotowac się do ludzi i zjeśc śniadanie? Jeśli tak to dumna jestem jeszcze bardziej 🙂

    Posted by Baza Germany | 08/11/2012, 20:33

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Archiwum

%d blogerów lubi to: