you're reading...
Gwiazdorzenie

O tym jak to nie mam czasu na pisanie bloga

Witajcie!!! Wiem, że jako wierni czytelnicy stęskniliście się za moimi inteligentnymi, pełnymi polotu, humoru i poezji wpisami. Pewnie umieracie również z ciekawości, co też ta Supera porabia, że tak nagle i na długo zamilkła.

Powód jest prozaiczny – nie mam czasu. Dużo się wydarzyło od ostatniego wpisu, gdzie opowiadałam jak to dawałam popisy oratorskie przed spragnioną turecką publiką i od tamtej pory jestem gwiazdą jeszcze większego formatu. Po czym to poznaję? Ano dostaję jakieś zaproszenia na Fcb od ludzi, których nie znam, a którzy ponoć są w AIESEC od niedawna albo idę na imprezę, a tam zupełnie obce mi osoby nie tylko wiedzą kim jestem, ale dodatkowo zdarza się, że pamiętają moje imię! Ech… Muszę przyznać, że zaczyna mnie ta sława męczyć ;Phyhyhyh

Tak czy inaczej nie o gwiazdorzeniu miałam pisać, a o tym jak to ostatnio jestem zajęta. Otóż, jak już wspomniałam zakończyłam opowiadanie moich przygód na tym jak dawałam show. I tu następuje bardzo ważny ciąg dalszy historii. Zaraz po zejściu ze sceny podeszła do mnie Buşra i poprosiła abym z nią wyszła z sali, bo ktoś chce się ze mną zobaczyć. Za drzwiami czekał Ersin – dawny członek AIESEC-u, teraz pracuje w BOSCH. Wiedziałam kim jest, bo kiedyś na jednej z imprez trochę rozmawialiśmy, nie wiedziałam jednak dlaczego chce mnie widzieć i czego może ode mnie chcieć. Zapytał czy nie zgodziłabym się udzielać konwersacji z angielskiego jednej pani doktor, żonie jego przełożonego. Oczywiście, że chciałam. Prywatne lekcje, to dodatkowe pieniądze. Dodatkowe pieniądze zaś, to przecież dodatkowe pieniądze! Powiedział, że da mój numer Mesudowi (swojemu szefowi) ten zaś się do mnie odezwie i umówimy się na wstępne spotkanie. W tej chwili poczułam się jak ktoś, kto dostał pierwszy cukierek od swojego dziadka czyli jak ktoś zupełnie wyjątkowy;) Wiedziałam, że AIESEC próbuje nawiązać kontakty z BOSCHem, więc domyśliłam się (później to zostało potwierdzone przez Ersina), że jako korepetytorka miałabym pełnić również funkcję reprezentatywną lub mówiąc innym, bardziej fachowym językiem – miałam budować pozytywny wizerunek marki.

Dwa dni później otrzymałam telefon od Mesuda i umówiliśmy się w restauracji, w jednym z domów handlowych. Na spotkanie oprócz żony, której miałam zostać nauczycielką zabrał Duru – przesłodką dwuletnią dziewczynkę, z którą szybko złapałam kontakt, bo podobały jej się koty, które rysowałam dla niej na serwetkach. Było bardzo miło i chyba im się spodobałam, bo zaczęli tłumaczyć jak dojechać do ich domu. Zapytałam jeszcze tylko, który dzień pasowałby najbardziej i wtedy zupełnie zastrzelili mnie odpowiedzią, która była w sumie pytaniem, mianowicie: czy zgodziłabym się na 2 godziny konwersacji codziennie od poniedziałku do piątku???!!! Początkowo wydawało mi się, że się przesłyszałam ,albo źle zrozumiałam. Powtórzyłam ich pytanio-odpowiedź dla pewności i rzeczywiście- nie myliłam się. Gdyby moje życie było mangą ta chwila wyglądałaby mniej więcej tak: zwolnione tempo, moje oczy robią się wielkie i okrągłe jak spodki, szczęka opada do samego pępka, po czym spadam z krzesła i widać tylko sterczące nad stołem nogi… Ale że życie jest życiem, szybko przywołam się do porządku i z twarzą pokerzysty odpowiedziałam : „of course”.

Od tamtej pory mój dzień wygląda tak: budzę się o 6. 20, od 8.00 do 17.30 jestem w pracy, później 55min dojazdu i jestem u nich, 2 godziny konwersacji (bardzo miłych i przyjemnych) i około 10. wieczorem jestem w domu. Jeżeli zaś jakieś wichry zawieją i wyskoczę gdzieś na miasto ze znajomymi- wracam do domu około północy, by następnego dnia wstać skoro świt. Weekendy zaś poświęcam na podróże, bo odkąd mam prawie podwójną pensję mogę sobie pozwolić na tego typu rozpustę. Mam nadzieję, że to wyjaśnienie przynajmniej w części ostudzi Wasz gniew i żal…;P

Reklamy

Dyskusja

Brak komentarzy.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Archiwum

%d blogerów lubi to: