you're reading...
Gwiazdorzenie, Inne

Sielanka

Tak w skrócie określiłabym pierwszy tydzień pobytu w Turcji.

Wstawanie po dziesiątej, później wizyta w biurze, kolektywny wypad na obiad, łażenie po mieście, załatwianie drobnych spraw typu: zarejestrowanie komórki, wizyta w urzędzie podatkowym itp., a wieczorami wypad gdzieś na lemoniadę lub na imprezę.

Przypominają się stare, dzikie czasy Erasmusa i jak za nimi tęsknię!! Żeby się plotki po kątach nie rodziły i nie przychodziły do głowy jakieś domysły, oświadczam- nie pokazuję tu mojej słowiańskiej duszy i na wszelkiego typu imprezach zgrywam raczej umiarkowaną abstynentkę. Umiarkowaną, ponieważ na wspominanym dwa wpisy temu greckim party wypiłam szklaneczkę tsipuro oraz dwie szklaneczki raky i tym ponoć wyczynem zyskałam sobie uznanie, ponieważ mi nic nie było, natomiast cała reszta jeszcze następnego dnia chorowała. Zresztą alkohol jest tu bardzo drogi i moja abstynencja spowodowana jest bardziej oszczędnością (piwo w klubie uznawanym za dość tani kosztuje 7TL = 14 zł) niż jakimiś szczytnymi ideami o łamaniu stereotypów. Zresztą wiecie przecież, że idealistką raczej nie jestem 😉

Advertisements

Dyskusja

Brak komentarzy.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Archiwum

%d blogerów lubi to: